Jakie uprawnienia na pilarkę spalinową – kiedy wymagane

Pracownik w ochronie osobistej obsługujący pilarkę spalinową zgodnie z wymogami BHP

Formalnego „prawa jazdy na pilarkę” w Polsce nie ma. Jest za to obowiązek przeszkolenia, którego zakres zależy od tego, co pracownik robi. Do cięcia powalonego drewna czy okrzesywania wystarczy około 10-godzinne szkolenie operatora pilarki. Do samodzielnej ścinki i obalania drzew trzeba ukończyć kurs pilarza-drwala trwający minimum 56 godzin. Sam ogólny instruktaż stanowiskowy BHP, choćby trwał 8 godzin, żadnego z tych szkoleń nie zastąpi.

Grzywna za dopuszczenie pracownika bez wymaganych kwalifikacji do pracy pilarką sięga 30 000 zł. To nie jest kara za brak papierka w segregatorze, tylko konsekwencja wprost z Kodeksu pracy za złamanie art. 237³. Zanim więc zapiszesz kogoś na kurs albo uznasz, że wystarczy szybkie przeszkolenie na hali, warto sprawdzić, jakie uprawnienia na pilarkę spalinową faktycznie obowiązują. W praktyce funkcjonują obok siebie dwa zupełnie różne obowiązki, a firmy regularnie mylą je ze sobą.

Czy pilarka spalinowa wymaga uprawnień poza lasem?

Tak, ale nie w formie, jakiej większość pracodawców się spodziewa. Nie istnieje jeden, centralny rejestr uprawnień na pilarkę, jak w przypadku wózków widłowych czy urządzeń dozorowanych przez UDT. Zamiast tego obowiązuje rozporządzenie Ministra Środowiska z 24 sierpnia 2006 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu niektórych prac z zakresu gospodarki leśnej (Dz.U. 2006 nr 161, poz. 1141), które określa, kto i po jakim szkoleniu może w ogóle dotknąć uruchomionej pilarki spalinowej.

Zakres tego rozporządzenia obejmuje każdego pracodawcę prowadzącego prace związane z pozyskiwaniem, obróbką i transportem drewna oraz eksploatacją używanych do tego urządzeń. Nie tylko leśnictwo w wąskim rozumieniu. Dlatego dekarz przycinający konar kolidujący z dachem, pracownik firmy ogrodniczej czy strażak OSP usuwający powalone drzewo po wichurze też podlegają temu obowiązkowi, mimo że nigdy nie postawią stopy w lesie gospodarczym.

Poza lasem obowiązek szkolenia nie znika — zmienia się tylko jego zakres, nie sam fakt, że jest wymagane.

Kurs drwala a szkolenie z obsługi pił i kos — czym się różnią

To rozróżnienie jest sercem całego tematu i najczęstszym źródłem pomyłek w firmach.

Rozporządzenie z 2006 roku de facto tworzy dwa poziomy kompetencji, a nie jeden.

Szkolenie operatora pilarki, trwające zwykle około 10 godzin, uprawnia do cięcia już powalonego drewna, przycinania gałęzi i okrzesywania, czyli pracy z materiałem, który nie stawia oporu w postaci rosnącego, ważącego kilkaset kilogramów pnia. Z takim zaświadczeniem może pracować stolarz w tartaku, ekipa budowlana rozbierająca powalone drzewo po burzy albo pracownik zieleni miejskiej przy pielęgnacji koron.

Kurs pilarza-drwala to zupełnie inna liga. Minimum 56 godzin, z czego większość to zajęcia praktyczne w terenie: ścinka, obalanie i okrzesywanie rosnących drzew, ocena kierunku obalania, praca na trudnym terenie. Ten kurs jest wymagany od pracowników leśnictwa, Zakładów Usług Leśnych i każdego, kto samodzielnie decyduje, w którą stronę padnie drzewo. Formalizacja zawodu pilarza-drwala jako odrębnej kwalifikacji rynkowej już się zresztą częściowo dokonała: od kwietnia 2025 roku do Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji włączona jest kwalifikacja „Pozyskiwanie drewna pilarką łańcuchową”, niezależnie od samego obowiązku szkolenia BHP.

Różnica nie jest kosmetyczna. Firma, która wyśle pracownika na 10-godzinne szkolenie operatora, a potem każe mu obalać drzewa przy remoncie działki, naraża się na dokładnie taką samą odpowiedzialność, jakby nie przeszkoliła go wcale. Formalnie zaświadczenie nie obejmuje tej czynności.

Pracownik zakładu komunalnego tnący pilarką powalony konar w mieście

Kto może obsługiwać pilarkę w zakładzie komunalnym

W praktyce rozgraniczenie między pracą „leśną” a pracą w zakładzie komunalnym czy firmie usługowej nie ma jednego przepisu, który rozstrzyga to zero-jedynkowo. Warto powiedzieć to wprost, zamiast udawać precyzję, której przepisy nie dają.

Liczy się rodzaj czynności, nie miejsce jej wykonywania.

Pracownik zakładu komunalnego, który tnie już leżące konary, usuwa powalone drzewa po wichurze albo przycina żywopłoty, mieści się w zakresie szkolenia operatora pilarki, tego krótszego. Jeśli jednak ten sam zakład zleca mu samodzielną wycinkę rosnących drzew w parku miejskim (a to zupełnie inna sprawa niż samo pozwolenie urzędowe na usunięcie drzewa, o które trzeba wystąpić osobno), to czynność wymaga już kwalifikacji pilarza-drwala. Zamawiający, który podpisuje umowę na wycinkę z firmą zewnętrzną, powinien sprawdzić, czy operatorzy mają odpowiedni poziom uprawnień do zakresu prac, a nie tylko jakiekolwiek zaświadczenie o kursie.

Komplet środków ochrony indywidualnej obowiązkowych przy pracy pilarką spalinową

Jakie środki ochrony indywidualnej są obowiązkowe przy pilarce

Bez względu na to, który poziom szkolenia dotyczy danego stanowiska, zestaw ochrony osobistej jest w praktyce jednakowy i producenci sprzętu (Husqvarna, Stihl) konsekwentnie go opisują tak samo: kask z osłoną twarzy i nausznikami w jednym zestawie, spodnie lub ogrodniczki z wkładką antyprzecięciową, rękawice ochronne, obuwie z ochroną antyprzecięciową i podnoskiem. Odzież antyprzecięciowa ma klasy ochrony dobierane do prędkości łańcucha: im mocniejsza i szybsza pilarka, tym wyższa klasa wymagana. Pomijanie tego elementu to jeden z częstszych błędów na stanowiskach, które znamy z rozmów z klientami zapisującymi pracowników na kursy: zaświadczenie ze szkolenia jest aktualne, a pracownik i tak pracuje w zwykłych spodniach roboczych, bo „od lat tak robi i nic się nie stało”.

Do momentu, w którym się stanie.

Wtedy brak właściwego ŚOI obciąża pracodawcę dokładnie tak samo jak brak samego szkolenia.

Kto odpowiada za wypadek pracownika bez przeszkolenia

Odpowiedzialność spoczywa na pracodawcy, i to na kilku poziomach jednocześnie. Artykuł 237³ Kodeksu pracy wprost zakazuje dopuszczenia pracownika do pracy, do której nie ma wymaganych kwalifikacji. Dopuszczenie kogoś bez odpowiedniego szkolenia z obsługi pilarki jest złamaniem właśnie tego przepisu. Konsekwencją jest odpowiedzialność wykroczeniowa z art. 283 § 1 KP, czyli grzywna w widełkach od 1000 do 30 000 złotych, nakładana zwykle po kontroli Państwowej Inspekcji Pracy.

To nie jest ryzyko czysto teoretyczne. W opisywanych sprawach sądowych dotyczących wypadków przy pracy pilarką jako jedno z głównych uchybień pracodawcy wskazuje się właśnie brak właściwego przeszkolenia w zakresie obsługi maszyny oraz brak nadzoru nad sposobem wykonywania pracy. Sąd traktuje to jako przesłankę odpowiedzialności cywilnej za skutki wypadku, niezależnie od kary administracyjnej.

Zostawiam to zdanie na koniec tej sekcji nieprzypadkowo: koszt kursu dla jednego pracownika to zwykle promil tego, co firma może zapłacić po jednym poważnym wypadku — w grzywnach, odszkodowaniach i przestoju w pracy.

Ile trwa instruktaż stanowiskowy i dlaczego sam nie wystarczy

Ogólny instruktaż stanowiskowy BHP, obowiązkowy dla każdego stanowiska robotniczego, musi trwać minimum 8 godzin lekcyjnych i prowadzi go osoba kierująca pracownikami, mająca aktualne przeszkolenie okresowe. To dobry moment, żeby rozwiać częste nieporozumienie: ten instruktaż dotyczy ogólnych zasad bezpieczeństwa na danym stanowisku, a nie zastępuje dedykowanego szkolenia z obsługi konkretnej, niebezpiecznej maszyny, jaką jest pilarka spalinowa.

Innymi słowy: pracownik może mieć odbyty i udokumentowany instruktaż stanowiskowy, a mimo to nie mieć żadnych uprawnień do samodzielnej pracy pilarką. Firmy, które traktują te dwa obowiązki zamiennie, zwykle dowiadują się o błędzie dopiero podczas kontroli PIP albo, gorzej, po wypadku.

Podsumowanie

Jeśli w firmie ktoś ma choćby sporadycznie brać do ręki pilarkę spalinową, pierwsze pytanie nie brzmi „czy potrzebujemy uprawnień”.

Brzmi: „co dokładnie ten pracownik będzie nią robił”. Cięcie leżącego drewna i okrzesywanie to jeden poziom kwalifikacji i jedno, stosunkowo krótkie szkolenie. Samodzielna ścinka i obalanie rosnących drzew to zupełnie inny kurs, inny czas i inna odpowiedzialność w razie kontroli lub wypadku. Instruktaż stanowiskowy BHP jest w tym układzie obowiązkowy zawsze, ale nigdy sam w sobie wystarczający.

Jeśli zastanawiasz się, który poziom szkolenia pasuje do zakresu obowiązków Twoich pracowników, sprawdź naszą ofertę kursów z obsługi pilarek i kurs pilarza-drwala — dobierzemy program do tego, co pracownicy faktycznie robią, a nie do najtańszej opcji na liście.

Źródła

  1. Rozporządzenie Ministra Środowiska z 24 sierpnia 2006 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy wykonywaniu niektórych prac z zakresu gospodarki leśnej (Dz.U. 2006 nr 161, poz. 1141), podstawowy akt określający obowiązek szkolenia operatorów pilarek i pilarzy-drwali.
  2. Kodeks pracy, art. 237³ i art. 283 § 1 — zakaz dopuszczania pracownika bez kwalifikacji i sankcja za jego naruszenie.
  3. gov.pl — kwalifikacja wolnorynkowa „Pozyskiwanie drewna pilarką łańcuchową” włączona do Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji, formalizacja zawodu pilarza-drwala jako kwalifikacji rynkowej.

Stan prawny na dzień 13.09.2026.

Materiał opracowany przy wsparciu narzędzi AI. Każdy publikowany materiał przechodzi weryfikację merytoryczną i redakcyjną. Odpowiedzialność redakcyjną za publikowane treści ponosi Kursy-uprawnienia.pl. Artykuły dotyczące przepisów prawa, norm technicznych i programów wsparcia zawierają datę, na którą aktualny jest opisany stan prawny, oraz wykaz źródeł – w przypadku wykrycia nieprawidłowości prosimy o niezwłoczny kontakt w celu aktualizacji zawartych tu informacji. Podane kwoty mają charakter orientacyjny i nie stanowią oferty w rozumieniu art. 66 § 1 Kodeksu cywilnego — wycena jest ustalana indywidualnie.

Przewijanie do góry